O autorze
Dostępne kanały:
Facebook, Twitter, Instagram.

Młody warszawiak i równolatek polskiej demokracji.
Szef gabinetu Posła do Parlamentu Europejskiego Dariusza Rosatiego, przewodniczący Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" w Warszawie.

Realista, organizator, społecznik, rekonstruktor. Ukończył studia z zakresu Negocjacji w Dyplomacji na Collegium Civitas. Zawodowe doświadczenie zdobywał jako menedżer w warszawskich klubach muzycznych oraz właściciel małej firmy usługowej. Przez sześć lat rozwijał jako wieloletni członek zarządu Polskie Stowarzyszenie Prointegracyjne Europa. Członek Platformy Obywatelskiej.

Od niemal pięciu lat jest bliskim współpracownikiem profesora Dariusza Rosatiego, jako dyrektor jego biura w Sejmie RP a następnie szef gabinetu w Parlamencie Europejskim. Wraz z prof. Rosatim zainicjował projekt „Kompas Edukacyjny”. Dzięki współpracy z Polską Akademią Nauk i Europejską Akademią Dyplomacji brał udział w programach NATO Staffers i Visegrad School of Political Studies. Uczestniczył w seminariach Rady Europy reprezentując zarówno Polskę, jak i państwa Grupy Wyszehradzkiej.

W czasie wolnym zajmuje się rekonstrukcjami działań polskich jednostek specjalnych, grą na pianinie oraz żeglowaniem po morzu i śródlądziu.

Reprywatyzacja: jak PiS rozgrywa Warszawę

Wydawałoby się, że PiS i lewica są śmiertelnymi wrogami. A jednak...

Wszystkie wątki poruszone w ostatnim artykule Gazety Wyborczej dotyczącym reprywatyzacji są znane od wielu miesięcy, a niektóre z nich od lat. Zdecydowana większość była opublikowana w tzw. Białej Księdze przedstawionej przez stołeczny ratusz w lipcu tego roku. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jakuba Rudnickiego Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła do prokuratury już w lutym 2014 roku. Śledztwo w tej sprawie zostało przez prokuraturę umorzone w tym samym roku z uwagi na brak znamion przestępstwa. Sprawę tzw. kuratorów nagłośnił dyrektor biura gospodarowania nieruchomościami Marcin Bajko w 2014 roku w wywiadzie z Grzegorzem Sroczyńskim w... Gazecie Wyborczej. Nagle wszystkie te wątki zostały opublikowane jeszcze raz, jako wynik „dziennikarskiego śledztwa”, w sierpniu 2016 roku. Dlaczego ta sprawa wyskakuje akurat teraz?



Od kilku miesięcy mówi się, że Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało zdjąć ze stanowiska Prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz. Nie jest to oczywiście prosta sprawa, aby ją zrealizować należy wykorzystać jedną z dwóch możliwości prawnych. Pierwszą z nich jest referendum, które jednak aby w ogóle się odbyło musi zostać poprzedzone zebraniem podpisów wyrażających odpowiednio wysokie poparcie społeczne dla takiej inicjatywy. Drugą możliwością jest wprowadzenie zarządu komisarycznego. Jednak art. 97 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym uzależnia to od wystąpienia „nierokującego nadziei na szybką poprawę, przedłużającego się braku skuteczności w wykonywaniu zadań publicznych przez organ gminy”. W obu tych przypadkach PiS musi zatem wykazać przed społeczeństwem wystąpienie szczególnych okoliczności, usprawiedliwiających tak radykalne posunięcie. Artykuł w GW świetnie się do tego nadaje.

Zadziwia to, że PiS otrzymuje podkładkę do takich działań od Gazety Wyborczej. Sprawa staje się jaśniejsza kiedy zauważymy trwające od kilku lat poparcie dziennikarzy stołecznego dodatku do GW dla ugrupowania Miasto Jest Nasze. Obu tych koalicjantów łączą dogmatycznie lewicowe poglądy. MJN jest przedstawiane jako stowarzyszenie, a jego przewodniczący Jan Śpiewak jako działacz miejski. W istocie jest on opozycyjnym radnym, który w 2014 roku publicznie ogłosił, że chce zostać burmistrzem Śródmieścia, a jako oś swojej politycznej kariery od lat traktuje liczne i niepohamowane oskarżenia wobec Hanny Gronkiewicz-Waltz, którą nazywa "cynglem deweloperów", i konflikt z Platformą Obywatelską, którą nazywa „Platformą Deweloperską”. Od paru tygodni pan Śpiewak prawie nie opuszcza studia pisowskiej TVP, insynuując nadużycia w warszawskim ratuszu. Widać zatem jak na dłoni, że PiS realizuje przygotowanie medialne swojej akcji politycznej rękami p. Śpiewaka oraz Gazety Wyborczej po to, aby odsunąć od siebie podejrzenia, że atak na Prezydent Warszawy jest tylko polityczny.

Ta dziwaczna koalicja PiS z konglomeratem stołecznej Wyborczej oraz Jana Śpiewaka już raz dała o sobie znać w 2013 roku przy okazji referendum wymierzonego w Hannę Gronkiewicz-Waltz i stołeczną Platformę Obywatelską. Wówczas ta koalicja przegrała, a rok później PiS oszukał swojego koalicjanta podkradając mu radnych i zostawiając go z niczym.

Jeżeli teraz znów wydaje mu się, że jest w tej sprawie rozgrywającym, a nie tylko „pożytecznym idiotą”, to świadczy to o jego megalomanii i głębokiej naiwności. PiS już szykuje swojego kandydata na Prezydenta Warszawy, a po dojściu do władzy, wszystkie możliwe stanowiska zawsze obsadza swoimi wiernymi aparatczykami, „zapominając” o swoich byłych, już niepotrzebnych koalicjantach.
Trwa ładowanie komentarzy...